Jak się przekwalifikować żeby znaleźć pracę na wiatrakach i za ile?

W przypadku niektórych z nas, następuje moment w życiu gdy jesteśmy już wystarczająco daleko żeby spojrzeć za siebie i wystarczająco wysoko by zobaczyć w jakim kierunku albo po co chcemy zmierzać. 

W chwili refleksji gdy się wahamy czy pracować lokalnie za pieniądze, które narzuca nam lokalny popyt, rozważamy opcje, które nie zawsze z perspektywy czasu mogą się wydawać najlepsze, bo albo nie zarabiamy tak jak byśmy chcieli albo praca jest bardzo daleka od ideału. 

Prozaiczne pytanie czy lubię to co robię? 

Zwykle, jeśli te wątpliwości nie są zbyt silne, albo są tylko elementem chwilowej słabości po chwili o nich zapominamyPóźniej wracają. Wracają w święta, wracają w lato, wracają zawsze, gdy tego właśnie nie chcesz, a czemu tak się dzieje 

Wiele osób twierdzi, że próbowało zmiany i są rozczarowani, a czy  przypadkiem nie próbowali zmienić minimalnie mało i oczekiwali milionów albo wybierali interesy, które wymagały ogromnych nakładów przy stopie zwrotu 10-15% w skali roku i to w najlepszej opcji po odjęciu kosztów. Racja, tak to można się rozczarować.  

Zmiana pracy to mniejsze ryzyko niż pędzenie samochodem ponad limit przez miasto albo krętymi drogami, jeśli wie jak to się robi. 

Kierowca rajdowy zapoznaje się z trasą i jedzie z pilotem dlatego może sprawnie i szybko pokonywać kolejne odcinki trasy z prędkością w jakiej czuje się dobrze 

To skoro przez zmianę pracy nie zderzysz się czołowo, nie zginiesz, a przy odrobinie zaangażowania możesz sobie polepszyć to może jednak warto.  

Trzeba wyjść ponad swój codzienny zakres myślenia i zrobić coś dla siebie, dla odmiany.  

W takiej sytuacji należy zadać sobie bardzo ważne pytanie – czego ja się bojęJeżeli nie jest to coś co pozbawi Ciebie życia to co może tak straszyć. Że stracisz pieniądze, ile ?, a jak zyskasz, to ile?  

Jeśli często zadajesz sobie takie pytanie to prawdopodobnie potrzebujesz zmiany. Tylko jak jej dokonać, kto pokarzę tobie trasę i kto będzie twoim pilotem? 

Może kontakt z naszą firmą pozwoli tobie rozwikłać te wątpliwości, a może jednak utwierdzimy Cię w tym, że wolisz pozostać w swoim zawodzie i potrzebujesz jedynie trochę urlopu i kogoś do pomocy. Tak czy inaczej, zachęcamy do kontaktu. 

Kilka porad na szybko 

Porozmawiaj z osobami, które pracują w branży wiatrowej na interesujących Ciebie stanowiskach. Warto sprawdzić, jak praca na danym stanowisku wygląda “od środka”. Jeśli chcesz uniknąć niemiłej niespodzianki, rozmawiaj i pytaj. Jeśli nie masz wokół siebie takich osób, spróbuj skontaktować się z pracownikami np. na LinkedIn. 

 

Rozwijaj niezbędne umiejętności jak język angielski, czy niemiecki. Bierz udział w szkoleniach. Nie tylko rozwiniesz nowe kompetencje i sprawdzisz, czy dany zawód Ci odpowiada, ale dodatkowo będziesz miał szansę poznać osoby, które już pracują na interesujących Cię stanowiskach.  

Skontaktuj się z Global Wind Consulting, na pewno dostaniesz wsparcie. 

 

Pamiętaj, przekwalifikowanie zawodowe to czas wątpliwości. Strach przed zmianą jest całkowicie normalny i każdy go przechodził. Jednak jeśli spotkasz właściwych ludzi na swojej drodze i wszystko dobrze zaplanujesz, ryzyko będzie niewielkie, a szanse na sukces znacznie wzrosną. 

 

Zarobki 

 

Zarobki to temat tabu i to tabu przyszło z „olejówki” do wiatru. 

Na całe szczęście branża powoli kształtuje własny charakter i własne zasady i pracownicy powoli widzą plusy otwierania się ze swoimi zarobkami nawet jeżeli umowa z pracodawcą wymaga dochowania poufnaości. 

Skąd takie ruchy. 

Ostatnimi laty widać pewne ochłodzenie na rynku i czuć i widać ruchy dużych firm do obniżania wynagrodzenia do poziomu „normalnej pracy”. 

To jak to było kiedyś… 

Otóż kiedyś pracowano w systemie „door to door”, oznaczało to, że w momencie opuszczenia domu, firma przejmowała wszystkie koszty oraz wypłacała wynagrodzeni od tego momentu, aż do powrotu do domu. 

Zatem nie płaciło się za nic, taksówki, samoloty, hotele 4,5 gwiazdek, jedzenie itd.  

Wciąż można spotkać takie firmy i ludzie się buntują, że czasy zmieniają się na gorsze. 

Aktualnie takim standardem staje się  

– dzień podróży płatny tylko w 70-50% stawki dziennej,  a czasami w ogóle 

– hotele, większość pracodawców utrzymuje poziom standardu 4-5gwiazdek ale trend jest spadkowy 

– od kilku lat te „lepsze” firmy na wzór tych tanich zaczęły stosować praktykę tzw dni pogodowych. Oznacza to, że jak nie ma pogody na montaż, czy jakieś inne aktywności i czekamy na pogodę na statku czy w hotelu, czasem po kilka tygodni, obniża się wynagrodzenie ze 100% do 70%, a czasem nawet 50% na co sporo ludzi protestuje 

 

Wymagania rosną, płace maleją  

 Przeciętne wynagrodzenie technika waha się od 200 do 400 euro dziennie, biorąc pracę z drugiej ręki. Wciąż są firmy, które płaca dobrym technikom, team leaderom, supervizorom wynagrodzenia rzędu 600-700 euro dziennie. 

Mimo wszystko te dni pogodowe, podróże itd. obniżają sumarycznie zarobek za cały wyjazd . 

Dalej nie ma co płakać bo czasem dobry sezon to nowy dom ale czuć różnicę i wielu ludziom to się nie podoba. 

Mówi się w branży, że wynagrodzenie dostajesz nie za swoje umiejętności tylko za rozłąkę z rodzinom. Widocznie dla wielu firm rodzina jest teraz mniej warta.